środa, 19 marca 2014

Co Teraz ...

    Pewnego razu, gdy Marry szła do szkoły zobaczyła zakrwawione ciało swojej przyjaciółki, leżące tuż przed jej domem... Nie wiedziała co ma zrobić. Na ulicy nikogo nie było. Próbowała zadzwonić na pogotowie, ale nikt nie odebrał. Pobiegła na podwórze jakiegoś domu, pukała w drzwi i krzyczała. Nikt nie otworzył. Cała ulica nagle opustoszała. Marry była przerażona. Nachyliła się nad przyjaciółką, aby jeszcze raz sprawdzić czy nie oddycha. Nie żyła. Potem usłyszała czyjeś stukanie, które następnie przeobraziło się w walenie w ścianę kamienicy. Spojrzała w okno domu, wierzyła że jednak ktoś tam jest. Nadal miała nadzieję. Za szybą zobaczyła przemykający cień, czarną postać. Nie widziała twarzy, nie miała pojęcia czy to kobieta czy mężczyzna. Udało jej się wedrzeć do domu przez uchylone okno. Meble były porozrzucane, firanki porwane. Na prześcieradle była krew. Usłyszała krzyk. Schowała się za kanapą i zamknęła oczy. Gdy je otworzyła... zobaczyła postać ubraną w długą, czarną suknię, z siekierą w ręce. Natychmiast potem została zamordowana...
    Ta historia zdarzyła się naprawdę. Do tej pory nie wiadomo kto krył się pod czarną suknią. Teraz to Marry wciela się w jej postać i zabija napotkane osoby. Nawiedza właśnie ten dom, w którym poniosła śmierć.
                        
                                                          Pozdrawiamy
                                                                    MJ

1 komentarz: