czwartek, 27 marca 2014

Zemsta

Samantha miała 13 lat, zaginęła. Dziewczyna po prostu zniknęła. Jej przyjaciele, rodzina byli  w szoku. Rozpoczęto poszukiwania. Znaleziono jej krew w sypialni. W jej pokoju groźby i pamiętniki. Pisała o ucieczce, o okropnym życiu, o piekle. Jej przyjaciółka wiedziała znacznie więcej, że Samantha się ukrywa , że jest w Miami. Prosiła też, aby nikomu nie mówiła. To była ich wielka tajemnica. Wiedziała tylko Lucy, no i oczywiście Samantha. Dziewczynce czasem było naprawdę trudno nie wypaplać sekretu. Bała się, że nie da rady, że coś pójdzie nie tak. Te wszystkie pytania, powtarzające się słowa "Czy na pewno nie wiesz gdzie może być Samantha? Czy nie kontaktowała się z tobą?" to wszystko ją przerastało...
Pewnego razu mama Samanthy usłyszała dziwną rozmowę;
- Czy na pewno nikt nas nie usłyszy? Nikt poza tobą nie może się dowiedzieć, wiesz.
- Tak, wiem. Sam, martwię się o Ciebie, wszyscy się martwią. Radzisz sobie? Chcę, abyś wróciła, ale wiem, że to jest niemożliwe. Boję się..
-Wiem, wiem że jest Ci trudno. Nie mogę wrócić...
-Tęsknię za Tobą...
Wtedy się rozłączyła. Spojrzała na wściekłą twarz matki Sam. Miała nadzieję, że nie słyszała ich rozmowy, że się nie domyśli. Nawet jeśli i tak nie miałaby w tej sytuacji ochoty na mówienie prawdy.
-Z kim rozmawiałaś?! Czy to była Samantha?!
W odpowiedzi usłyszała martwą ciszę. Lucy przeszły ciarki. Powoli cofnęła się do drzwi.
-Nigdy ci nie powiem!!! - wykrzyknęła i natychmiast wybiegła z domu.
Ich gonitwa przeobraziła się w prawdziwą ucieczkę. Matka Samanthy w końcu złapała biedną Lucy i wyciągnęła z niej prawdę siłą. Brutalnie zadźgała nożem.
Natomiast co było z Sam? Samantha przeżyła, jednak nie miała już cudownego  życia. Ważne było, że przeżyła.
Kilka lat później Lucy powróciła. Tym razem jako duch, aby zemścić się na Samantha'cie. To przez nią zginęła. Poświęciła się dla przyjaciółki.
Do dzisiaj nie udało jej się znaleźć Sam.
Lucy nadal krąży po świecie w poszukiwaniu zemsty. Ona nadal tu jest i morduje dziewczęta, które są podobne do Sam. 
                                                   Pozdrawiamy
                                                            MJ

1 komentarz:

  1. Super. Na początku myślałem, że główną bohaterką będzie Sam, a jednak okazała się nią Lucy.

    OdpowiedzUsuń