niedziela, 20 kwietnia 2014

The Halloween Night

  Czy każdy biwak kończy się dobrze? - pomyślmy - Bo gdy, poznacie tą opowieść na pewno zmienicie zdanie na ten temat...
  Pewnej halloween'owej nocy Monik, Lisa, Carl i Emily pojechali nad jezioro Blue Abyss. Wyjazd planowali już od dawna, na szczęście każdemu z nich udało się namówić rodziców, mimo to, że mieli już po 16 lat. Jezioro było ze wszystkich stron otoczone starą puszczą. Mieli spać w namiocie. Po przyjeździe szybko zrobiło się nudno. Więc Monik chciała opowiedzieć straszną historię, a potem mieli to zrobić pozostali. Niestety nie udało jej się.. Carl zapragnął zrobić to pierwszy i zaczęli na siebie krzyczeć. Carl był wściekły. W nerwach popchnął dziewczynę, a ona upadła na twardą ziemię. Zraniła rękę, krwawiła. Wybiegła i usiadła na powalonej kłodzie przy ognisku i zaczęła płakać. Za nią poszła Lisa, aby zrobić jej opatrunek. 
  Emily i Carl zostali sami. Carl zaczął opowiadać swoją historię. Emi chciała zawołać przyjaciółki, ale zrezygnowały. 
  Kilka lat temu, dokładnie w miejscu gdzie teraz się znajdujemy - zaczął - znaleziono ciała trzech szesnastolatek. Zostały w makabryczny sposób zamordowane przez Edwarda Harpera.. Ten człowiek cierpiał na psychozę. Był uznany za wariata. Podobno wciąż krąży po tutejszych lasach w poszukiwaniu swoich ofiar. Zabijanie sprawia mu frajdę. To młody mężczyzna, zawsze ubierał na twarz czerwoną kominiarkę.. Po tym można go rozpoznać. 
  Podczas opowiadania miał zamknięte oczy, bardzo się wczuwał. Gdy je otworzył ujrzał Emi siedzącą tuż przy nim. Jej twarz opadała na jego ramię. Co dziwne, wcześniej tego nie poczuł. Zapytał, czy się boi, odpowiedziała, że nie, skłamała. Przytulił ją i wyszeptał "wiem, że się boisz", zaczął się śmiać. Poszedł do ogniska, gdzie siedziały dziewczyny. Potem przyszła Emily. 
  "Wiem" - nim zasnęli powtórzył jej jeszcze kilka razy. 
 W środku nocy Emi wstała, obudziła Carla.
   - Czego chcesz? - odburknął ze złością, od dawna już spał..
   - Muszę do łazienki..
   - Jesteśmy nad jeziorem, oddaleni od cywilizacji. Co ty sobie wyobrażasz, że.. Choć, pójdę z tobą do lasu.
   - Dzięki - uśmiechnęła się, a potem Carl podał jej swoją bluzę. W lesie było bardzo zimno. Była pełnia, z oddali było słychać wycie wilków. Było strasznie. Gdy znaleźli się już głębiej Carl uciekł. Emily była wściekła. Usłyszała czyjeś kroki, odgłos dochodził z innego kierunku niż oddalił się Carl. 
   - Carl, wiem, że to ty. Nie strasz mnie. Proszę, chodź - wołała i miała nadzieję, że zaraz go zobaczy. Była zgubiona. Coś zaszeleściło. Zza drzew wyłoniła się postać nieznanego mężczyzny. Nosił czerwoną kominiarkę. Wiedziała, że to morderca, że to Edward.. Wcześniej nie dowierzała, że to prawda, ale teraz nie miała wyboru. Wyjął siekierę, ociekała krwią. Nie wiedziała, czy ma uciekać. Nie zdążyła. Edward stanął tuż obok, "to już koniec" powiedział cicho..
  Rano Monik i Lisa zorientowały się, że nie ma przy nich Emi. Carla też nie było. Znalazły ciało Emily, a przy niej ciało Carla, kilka metrów dalej czerwoną kominiarkę..

                                                              Pozdrawiamy
                                                                     MJ

                               


   


1 komentarz: